Pandemia przewróciła nam życie do góry nogami. Utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej, ograniczenie możliwości załatwienia spraw w urzędach, utrata kontaktu z najbliższymi i otoczeniem,  to tylko niektóre negatywne skutki trwającej niemal rok pandemii COVID-19.

Rok 2020 upłynął  wszystkim pod znakiem pandemii. Był to wielki egzamin z solidarności społecznej. Wrażliwość i wsparcie dla tych, którzy najdotkliwiej odczuwają skutki epidemii, były i są niezwykle ważne dla osób starszych, mniej samodzielnych.

Nie ma wątpliwości, że osoby starsze są grupą szczególnie zagrożoną w okresie pandemii. To one najdotkliwiej przechodzą zakażenie, dlatego powinni na siebie uważać, maksymalnie ograniczać kontakt z innymi, jeśli to możliwe, pozostawać w domu.

starsza pani w okularach

Obecne rozwiązania dedykowane seniorom,  sprowadzone zostały  niemal wyłącznie do kwestii reagowania na epidemię koronawirusa,  jako reprezentantów grupy szczególnego ryzyka. Jedynym stosowanym rozwiązaniem okazuje się niemal wyłącznie długotrwała izolacja społeczna osób starszych, w tym od usług społecznych i medycznych.

W opublikowanym we wrześniu 2020 roku raporcie Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej wynika, że polscy seniorzy borykają się z dwoma głównymi problemami związanymi z epidemią:  sposobem funkcjonowania polskiej służby zdrowia i swoją kondycją psychiczną, będącą następstwem stanu zdrowia. O niedofinansowaniu opieki geriatrycznej wiele się już mówiło, ale czasy koronawirusa bardzo ten problem uwypukliły. Nie ma wyjazdów do sanatoriów, przez co kolejki na zabiegi rehabilitacyjne wydłużyły się. Osobom  lekko chorym,  w dobie COVID-19, utrudnia się lub wręcz uniemożliwia  wizyty u lekarza pierwszego kontaktu lub specjalistycznej opieki zdrowotnej. Przeważnie są to wizyty telefoniczne, które nie dają gwarancji postawienia właściwej diagnozy i przepisania najbardziej skutecznego leku. Budzi to w seniorach stan niepokoju. Niepokój budzi też brak jednoznacznych informacji na temat terminów i procedur przeprowadzenia szczepień seniorów przeciwko COVID-19.

ręce na głowie starszego człowieka

Raport KIGS podkreśla, że seniorzy negatywnie odczuwają skutki pandemii przez pryzmat utraty kontaktu z rodziną i najbliższym otoczeniem. Zamknięte są kluby osiedlowe i miejsca cyklicznych spotkań seniorów. Zostawieni są samym sobie. Wyrwani z relacji społecznych, odcięci od instytucji pozwalających im na utrzymywanie kondycji psychofizycznej poprzez uczestniczenie w kulturze, kultywowanie aktywności fizycznej, rozwijanie zainteresowań itp. Pensjonariusze DPS-ów są  dodatkowo obciążeni zakazem odwiedzin przez członków rodzin.

Istotnym problemem stało się ograniczenie możliwości załatwiania spraw w urzędach,  z których nikt obywatela mimo wieku nie zwalnia. Są utrudnienia w załatwieniu spraw w trybie stacjonarnym. Bardzo dużo seniorów nie może załatwić spraw urzędowych w trybie online ze względu na brak posiadania przez nich urządzeń cyfrowych lub po prostu brak umiejętności ich obsługi.

Kiedy na początku 2020 roku do światowych mediów dotarły pierwsze informacje o tajemniczej chorobie, nikt pewnie nie spodziewał się, jak bardzo zmieni się świat w najbliższych miesiącach. Z perspektywy czasu widać, że grupami najbardziej ponoszącymi konsekwencje są najsłabsi, w tym seniorzy.

Obecna sytuacja pokazuje jasno, jak wielką wagę ma stworzenie w najbliższych miesiącach długofalowego planu na rzecz podniesienia jakości życia osób starszych, masowe działania na rzecz dobrostanu psychofizycznego osób starszych. Potrzebne jest wsparcie bezpośrednie osób potrzebujących, integracja społeczna wewnątrz i międzypokoleniowa, aktywizacja sportowa i kulturalna.  Potrzebna jest seniorom edukacja cyfrowa, która pozwoli w obecnej sytuacji pozostawać w relacjach społecznych, nawet mimo izolacji domowej.

(Źródło: Głos Seniora)

Krystyna  Cylwik
Podlaska Redakcja Seniora Białystok