Z okazji szóstych urodzin dzielimy się z Wami drodzy Czytelnicy dłuższymi i krótszymi refleksjami kilku dziennikarzy-seniorów na temat pracy w Podlaskiej Redakcji Seniora.

Spotkanie

Kiedy sześć lat temu, w pierwszych dniach stycznia spotkałam w kawiarni Spółdzielnia grupkę pań, uczestniczek właśnie zakończonego projektu i kiedy usłyszałam, że chcą tworzyć z Bożenką Bednarek redakcję Senior Białystok pomyślałam: fajne dziewczyny, ambitne, ciekawe na jak długo wystarczy zapału? No i proszę, to już 6 lat i końca nie widać.. Prawie wszystkie uczestniczki tamtego spotkania nadal są w redakcji, dołączyły nowe panie i dwaj panowie. 

Czy wiecie, że nawet jeśli założymy, że średnio spędzaliśmy razem tylko jedną godzinę w tygodniu na kolegiach, szkoleniach, wspólnych akcjach i wydarzeniach, wyjazdach, jubileuszach, konferencjach… (długo by wymieniać), to przez sześć lat nazbierało się grubo  ponad 300 wspólnych godzin? A to przecież bardzo zaniżony szacunek. 

I wiecie, co jest w tym ważne? To, że się cały czas rozwijamy, że każda/każdy z nas ma tu swoje miejsce i zadanie, że ciągle mamy apetyt na więcej, ale najważniejsze jest to, że tworzymy taką świetną grupę Przyjaciół (świadomie z dużej litery) i że wciąż w piątek o 11.00 jest nasz czas razem.

Jolanta Wołągiewicz
Redakcja w Bialymstoku

Siła Podlaskiego Seniora

Siłą Podlaskiego Seniora są ludzie. Osoby zaangażowane w pracę Redakcji, asertywne, pełne pomysłów i innowacyjnych rozwiązań, ukrytych talentów, które rozkwitły w Podlaskim Seniorze.

Koleżanki, na które zawsze można liczyć i w radości i w chorobie. Ich życzliwość i czułość odczuwam na co dzień. Stanowimy jedną wielką rodzinę. 

Dlatego w czasie pandemii bardzo tęsknimy za sobą, szczególnie za naszymi cotygodniowymi, piątkowymi spotkaniami redakcyjnymi.

Z okazji 6. urodzin życzę całej naszej Redakcji wielu ciekawych artykułów, interesujących inicjatyw i dalszej wrażliwości na sprawy seniorów.

Maria Beręsewicz
Redakcja w Białymstoku

Nigdy nie myślałam

Nigdy nie myślałam, że dzięki Tobie podlaskisenior.pl zdobędę i
udoskonalę wiele umiejętności, że zarażę tym ciągłym wymyślaniem i
robieniem czegoś nowego, z wdziękiem i nieustannie. Częściej na stronę zajrzę, rzadziej napiszę, ale sercem jestem z Wami Podlaska Redakcjo Seniora.
Teresa Galewska
Redakcja w Sokółce

Przyznaję się, że pisać nie bardzo lubię, ale cieszę się, że jest portal, gdzie można pochwalić się swoimi osiągnięciami, ale też dowiedzieć się co dzieje się w innych środowiskach senioralnych.
Z pozdrowieniem z Sokółki

Lila Asanowicz
Redakcja w Sokółce

Dawne marzenie
Będąc studentem Akademii Wychowania Fizycznego marzyłem o kontynuacji na Wydziale Dziennikarstwa (specjalizacja sport), ale nieśmiałość niestety przeważyła. Dzięki Wam, od czerwca 2018 roku, mogę chociaż w skromnym zakresie realizować swoje dawne marzenie informując o wydarzeniach w środowisku kolneńskich seniorów oraz mojej kochanej grupy kabaretowej – Kolneńskie Dziewczyny z Plusem. Kochane Panie i Drogi Rodzynku Janku działajcie do końca świata i jeden dzień dłużej!


Eugeniusz Regliński
Redakcja w Kolnie

Najpiękniejsza przygoda
6 lat temu 21 stycznia 2015 roku w Dzień Babci, jako emerytka zaczęłam swoją najpiękniejszą przygodę z pisaniem w Redakcji podlaskisenior.pl. Spotkania, ciekawe rozmowy, nauka i szkolenia, a także zagraniczne wyjazdy w ramach projektów unijnych dla seniorów. To dopiero jest życie na emeryturze !!! Rewelacja !!! Dzięki kolegium, które odbywa się w każdy piątek, stał się on najciekawszym i najbardziej wyczekiwanym dniem tygodnia. Jeżeli brak weny Bożena Bednarek – nasza redaktor naczelna potrafi zmotywować jak nikt. Ciągła nauka rozwija, daje super „kopa” do ciekawego i twórczego życia. Podlaskisenior.pl jest treścią mego życia.

Asia Żarnowska
Redakcja w Białymstoku

Tego właśnie szukałam

W Redakcji Podlaskiego Seniora nie jestem od początku jego istnienia. Moje pierwsze artykuły ukazały się w maju 2017 roku. Do składu redakcyjnego zostałam włączona wczesną jesienią tegoż roku, po krótkim kursie dziennikarstwa obywatelskiego. Dużym wydarzeniem okazało dla mnie uroczyste wręczenie legitymacji dziennikarskiej.

Do Białegostoku przeniosłam się z małego miasteczka w województwie mazowieckim wraz z przejściem na emeryturę. Po zagospodarowaniu się tutaj zaczęłam intensywnie poszukiwać czegoś odpowiedniego dla siebie, co pozwoliłoby mi na twórcze zagospodarowanie opustoszałej z dnia na dzień przestrzeni życiowej. Kiedy to z osoby publicznej, czynnej zawodowo, artystycznie i społecznie, stałam się nagle anonimową w dużym mieście. Wertowałam intensywnie internet, szukając najpierw amatorskich środowisk literackich. Jednak nie miałam szczęścia trafić na takowe. Tymczasem przypadkowo napotkałam zaproszenie do udziału w szkoleniu dla seniorów lubiących pisanie i potrafiących korzystać z technologii komputerowych. Spełniałam te warunki!

Zapisałam się natychmiast, podając kilka informacji o sobie oraz deklarując chęć pisania od zaraz. Ofertę przyjęto, artykuły i wiersze również. Wkrótce zostały opublikowane na portalu. Moja radość nie miała granic. Pod koniec czerwca rozpoczęły się warsztaty dziennikarskie. Ciekawiło mnie wszystko, ale jednocześnie trochę się bałam. Lęk dotyczył zwłaszcza tego, jak zostanę przyjęta przez dotychczasowe redaktorki. Myślałam: one – zapewne rodowite białostoczanki i ja – zwykła emerytka z prowincji. Obawy okazały się ze wszech miar płonne. Wszystkie dziewczyny – bo tak o sobie mówimy – to osoby ciepłe, przyjacielskie i życzliwe. Każda jest wprawdzie inna, ale ta różnorodność stanowi o naszej sile. Pozwala na efektywne funkcjonowanie zespołu, umożliwiające realizację potencjałów twórczych poszczególnych jego członków. Uważam to za największą wartość naszej redakcji. 

Do dzisiaj ukazało się około 130 artykułów mojego autorstwa oraz kilka setek wierszy. Opisywanie przez dwa lata tradycji i zwyczajów podlaskiej wsi zaowocowało wydaniem na ich podstawie w 2019 roku mojej publikacji pt. „Między opłotkami. Życie podlaskiej wsi na początku II połowy XX wieku”. Jestem z niej bardzo dumna.

W redakcji Podlaskiego Seniora znalazłam inspiracje, motywacje i niejedną gratyfikację. Niematerialną rzecz jasna, a więc cenną tym bardziej. Są to nowe kręgi znajomości, możliwość uczestnictwa w kulturze, rozwijania własnej twórczości, działalność w wolontariacie oraz realizowanie innych aktywności dostępnych seniorom. Tyle dobrodziejstw to nie lada gratka. W moim odczuciu praca redakcyjna w takim zespole jest niezwykle owocna i bardzo satysfakcjonująca. Oby trwała jak najdłużej!

Jadwiga Zgliszewska
Redakcja w Białymstoku

Moje 6 lat w Redakcji

Po przejściu na emeryturę chciałam być aktywną seniorką. Oczywistym było, że będzie to  stowarzyszenie seniorów działającym na moim osiedlu.

Jesienią 2014 roku dotarło do niego zaproszenie na spotkanie w osiedlowej bibliotece, z którego skorzystało kilka osób, między innymi  ja. Tak poznałam Agnieszkę Maszkowską z Fundacji SocLab i Bożenę Bednarek ze Stowarzyszenia Szukamy Polski. Mówiły o nowych formach aktywizacji seniorów. Pokłosiem tego było zaproszenie na spotkanie do „Spółdzielni” przy M Skłodowskiej-Curie 2 stycznia 2015 roku. Będzie ciekawie – zachęcała tajemniczo Bożena. Szłam niepewnie na to spotkanie. Nowe twarze, moja wrodzona nieśmiałość, ale znałam Bożenkę i kilka pań z wcześniejszego wyjazdu studyjnego do Gdyni. 

Na miejscu dowiedziałam się, że możemy wziąć udział w projekcie, którego celem jest stworzenie portalu internetowego dla seniorów przez seniorów. Wpadłam w popłoch. Ja i dziennikarstwo? Nigdy tego nie robiłam, jak i  pozostałe panie oprócz Bożenki – koordynatorki projektu,  zawodowej dziennikarki. I tak 21 stycznia 2015 roku, dokładnie w Dniu Babci portal senior.białystok.pl rozpoczął publikację swoich artykułów. Początki nie były łatwe, ale Bożenka cierpliwie uczyła nas sztuki dziennikarskiej. Pisałam i piszę  na temat polityki senioralnej, dziedzinie najbliższej memu sercu, po trosze związanej z moją byłą pracą zawodową.

Moje pierwsze próby dziennikarskie… Jakże nieudolne, z perspektywy sześciu lat pracy w redakcji. Wspominam pierwsze lata spotkań redakcyjnych przy Świętojańskiej, czas integracji, warsztaty z profesjonalnymi dziennikarzami. Byłam dumna, słysząc pozytywne opinie na temat artykułów z naszego portalu i wydawanej,  w miarę możliwości,  papierowej wersji naszej gazety a sami redaktorzy już rozpoznawalni. W 2017 roku nasza redakcja przekształciła się w portal www.podlaskisenior.pl a tym samym dołączyli do nas dziennikarze z terenu województwa podlaskiego. 

Co dało mi 6 lat w redakcji? Przede wszystkim rozwój osobisty. Poznałam zasady pisania   artykułów, które wykorzystuję w pracy dziennikarskiej. Poszerzyłam wiedzę o nowych technologiach. Poznałam zasady debaty oxfordzkiej. Miałam możliwość uczestnictwa w ciekawych projektach inicjowanych przez naszą redakcję, warsztatach fotograficznych, obradach „okrągłego stołu” seniorów. Utkwiło  mi w pamięci spotkanie z poetką Leonardą Szubzdą w jej posiadłości, spotkania literackie Klubu Ex Libris, konkurs literacki „Srebro nie złoto”, konkurs fotograficzny. Jeśli nie brałam w nich udziału, to bardzo kibicowałam uczestnikom.

Dużym przeżyciem dla mnie był polsko-bułgarsko-portugalski projekt Silver Cicic Education, w ramach którego miałam zaszczyt wraz z koleżankami z redakcji reprezentować podlaskich seniorów w Sofii. Czułam się potrzebna na dyżurach w Punkcie Informacyjnym dla seniorów w Centrum Aktywności Społecznej. Poznałam wielu ciekawych ludzi, nabyłam nowe umiejętności, nie tylko w zakresie dziennikarstwa. Tęsknię do spotkań redakcyjnych w realu.

Krystyna Cylwik
Redakcja w Białymstoku


Odkrycie nowej pasji

Dzięki zaproszeniu do współpracy z Podlaskim Seniorem  przez Stowarzyszenie Szukamy Polski  odkryłam nową pasję dotycząca poczucia potrzeby  pisania  o nurtujących mnie problemach z najbliższego otoczenia. Do tej pory byłam zaangażowana w działanie, byłam animatorem i czytelnikiem. Ale czegoś mi brakowało.  Tak, brakowało mi platformy wypowiedzi  o swoich obserwacjach.

 Zawsze w mojej działalności  i pracy interes społeczny był sprawą nadrzędną. Właśnie poprzez pisanie nareszcie znalazłam realizację tej potrzeby. To właśnie dzięki dostępności do internetu  i udziale w warsztatach dziennikarskich organizowanych przez Stowarzyszenie zmieniłam swoją dotychczasową  rolę odbiorcy na aktywną rolę nadawcy. Teraz nie mówię już, co ja wiem i co ja myślę, a mówię: „oto czego się dowiedziałam…” i pytam: , co o tym  myślicie?”. Coraz bardziej zainteresowana  jestem swoim lokalnym środowiskiem i mam potrzebę podzielenia  się wiedzą z innymi. Jestem dumna, że należę do wspaniałej Rodziny Podlaskiej Redakcji Seniora. Posiadając prawo do informacji  dzięki Wam Koleżanki i Koledzy czuję swoją siłę sprawczą.
Dziękuję i gratuluję Nam wszystkim.

Maria Lauryn z Pogodnych Suwałk
i Redakcji w Suwałkach                                                             

Dwanaście młodych duchem
To już sześć lat, odkąd dwanaście młodych duchem seniorek na spotkaniu w kawiarni przy ul. Skłodowskiej w Białymstoku postanowiło utworzyć redakcję dla seniorów. Należy też podkreślić, że pomysłodawczynią i w głównej mierze wykonawczynią przedsięwzięcia była Bożena Bednarek, która do dnia dzisiejszego pełni funkcję redaktora naczelnego i jest dobrym duchem naszej redakcji.

I tak 21 stycznia 2015 r. redakcja uruchomiła stronę senior.bialystok.pl
Zapowiedzieliśmy wówczas, że każdego roku Dzień Babci i Dzień Dziadka (21 i 22 stycznia) obchodzić będziemy nasze urodziny.

Pamiętam, że pierwsze urodziny miały wyjątkową oprawę, ponieważ połączone były z rozstrzygnięciem I edycji Konkursu Literackiego SREBRO NIE ZŁOTO, który zainicjowała nasza redakcja i kontynuuje do dnia dzisiejszego.

Niezmiennie od sześciu lat spotykamy się na kolegiach redakcyjnych raz w tygodniu, w każdy piątek o godz. 11:00. Fotografujemy, bywamy w różnych miejscach, relacjonujemy ciekawe spotkania oraz działania w dziedzinie polityki senioralnej, administrujemy nasze strony internetowe, prowadzimy fanpage na Facebooku. Nawet teraz, w okresie trudnych pandemicznych miesięcy regularnie spotykamy się online na platformie Zoom i omawiamy codzienne redakcyjne sprawy. Dumni też jesteśmy z tego, że wszystkie prace redakcyjne i techniczne łącznie z administrowaniem stron prowadzimy samodzielnie.

Staramy się też śledzić ruch zachowania użytkowników na stronie internetowej za pomocą narzędzi Google Analytics, co pozwala nam sprawdzić, czy nasze działania mają sens.
W ciągu ostatniego roku na stronie podlaskisenior.pl odnotowaliśmy 132 tysięcy wizyt, z 26 krajów. Listopad 2020 r. był rekordowym miesiącem roku odwiedzających witrynę, bo aż 16 tysięcy. Po takich statystykach życzę sobie i całej Redakcji wiele weny do pracy twórczej, ciekawych tematów, dużej poczytności strony podlaskisenior.pl 

Jolanta Falkowska
Redakcja w Białymstoku

Jak ten czas leci

Jak ten czas leci, to już 5 lat mojej działalności w redakcji Podlaskiego Seniora. Nigdy przedtem nie pisałam artykułów, esejów czy wierszy. Było to dla mnie nowe wyzwanie. Obserwując starsze koleżanki stażem, podziwiałam je, że mają dużą wiedzę i lekkość pisania artykułów. Byłam pełna obaw i oporów, czy podołam, czy to jest to, co bym chciała robić. Ponieważ lubię wyzwania, więc je podjęłam i nie żałuję. Spotkałam tu bardzo ciekawych ludzi, pełnych pomysłów, kreatywnych i aktywnych, chętnych do pomocy. 

Pięcioletni staż w naszej redakcji był dla mnie bogatym doświadczeniem. Wiele się nauczyłam. Każde kolegium redakcyjne wnosiło coś nowego. Różnorodne zajęcia, szkolenia, uczestnictwo w projektach krajowych i zagranicznych, pozwoliło mi na większy rozwój i zdobywanie nowych doświadczeń. Obecnie wszyscy mamy trudny czas związany z pandemią Covida – 19. Świat się zatrzymał a my zostaliśmy w domach. Pomimo specyficznych warunków, nie tracimy ze sobą kontaktów. Co tydzień mamy kolegia redakcyjne w formie online. Rozmawiamy ze sobą na różne tematy, wspieramy się i szkolimy, żeby udoskonalać warsztat pisarski. Uważam, że jest to bardzo potrzebna inicjatywa, ponieważ nie ma się poczucia zmarnowanego czasu.

Pozostanie w domu dla mnie osobiście jest ciężkim doświadczeniem tak jak i w większości z nas. Jako osoba dosyć aktywna musiałam wypełnić tą próżnię, chwytając się różnych zajęć. Często też nie ukrywam, popadałam w stan osłupienia i stagnacji. Dobrze, że w miarę szybko podnosiłam się z tego. Zaczęłam pisać wiersze. Jest to dla mnie zupełnie nowe wyzwanie i duże zaskoczenie, ale daje mi bardzo dużo radości i przyjemności. Chociaż tyle dla mnie pożytku z tej pandemii. Wiem że muszę się jeszcze dużo nauczyć ale czyż człowiek nie uczy się całe życie?

Halina Wiszowata
Redakcja Białystok

Wrota do raju
Kiedy na progu Dziekanatu, w którym pracowałam, stanęły Asia Żarnowska z Jolą Falkowską i Stenią Romanowicz, nie spodziewałam się, że otwierają mi się wrota do raju! Zwykłe zaproszenie do wzięcia udziału w niezwykłym Konkursie Srebro nie Złoto zmieniło bieg historii. Nie tylko mojej, Waszej też. Bo przecież od nas, ludzi, zależy to, jak potoczy się nasz los. Gdybym im wówczas odmówiła, straciłabym bezpowrotnie szansę na cudowną podróż z Podlaskim Seniorem. Ale powiedziałam sakramentalne  „Tak” i zostałam z Wami nierozerwalnie związana. A czego NAM dzisiaj życzę na dalszej drodze życia? Przeczytajcie wiersz, a wszystko stanie się jasne.

Pośpieszne rocznicowe życzenia

Napadało śniegu, śniegu po kolana,
Nie zdążę z laurką do białego rana!
Może dam wiatrowi, żeby Wam podrzucił?
Ale mu nie ufam, podrze i wyrzuci!

Na Księżyca nici także nie zawieszę,
Jeszcze promień zerwę, tak bardzo się śpieszę.
Szukałam gołębi, lecz się pochowały,
Nawet śnieżne sowy polecieć nie chciały.

Moje srebrne łyżwy dawno się stępiły,
Cóż ja biedna pocznę? Myśleć nie mam siły!
Mail mi pozostaje, pomysł bez polotu,
Ale wirtualność wybawi z kłopotu. 

Komputer włączony, tu się nic nie zmienia,
I pełna radości już składam życzenia:
Słuchajcie przez chwilę, chciałabym gorąco,
Żeby i w śnieżycę świeciło Nam słońce.

Bądźmy zdrowi jesienią, latem, wiosną, zimą,
A wszystkie dni w roku niech szczęśliwie płyną,
Radujmy się z przyjaźni przez następne lata,
Korzystając z dobrodziejstw kraju, oraz świata!

Jolanta Maria Dzienis
Redakcja w Białymstoku


Trudne początki

W Redakcji Podlaski Senior jestem już szósty rok. Początki były trudne, ponieważ moje doświadczenia zawodowe nie miały nic wspólnego z dziennikarstwem. Jednak ciekawość i chęć poznania czegoś nowego zwyciężyła. Zaczęły się warsztaty pisania artykułów, zajęcia z poprawnej komunikacji, asertywności, komputerowe. Wzbogaciłam swoją wiedzę o takie pojęcia jak lead, akapit. Poznałam tajniki pracy w chmurze. 

Po tych warsztatach zaczęłam „nieśmiałe” pisanie artykułów, które trafiały do naszej „naczelnej” Bożeny Bednarek do edytowania. Były to artykuły między innymi: o moich podróżach zagranicznych, spotkaniach w Czytelni Słów, Klubie Ex Libris, wydarzeniach kulturalnych w mieście i przepisy kulinarne. W tej chwili zajmuję się publikacją artykułów na naszej stronie i na Facebooku. Daje mi to wiele satysfakcji i zadowolenia. Nie mam czasu na nudę. Z radością czekam na cotygodniowe spotkania na ZOOM-ie, bo bezpośrednie spotkania są niemożliwe. Praca redaktora wzbogaciła mnie o nowe doznania, dała możliwość poznania ciekawych ludzi, jest sensem mego życia.

Lija Półjanowska
Redakcja  Białystok

Cieszę się, że jestem członkiem tak niezwykłego zespołu – ludzi pozytywnie zdeterminowanych, otwartych, zawsze gotowych na każde wyzwanie. Podziwiam Was. Wszystkiego dobrego z okazji szóstych urodzin!

Bożenna Krzesak-Mucha
Redakcja Białystok

Moja przygoda dziennikarska ma już 6 lat. Wspominam te lata z czułością, rozrzewnieniem oraz radością i nadzieją. Kiedy zaczynałam tę przygodę byłam zupełnie “zielona” jeśli chodzi o pisanie. Ale była we mnie ogromna ciekawość, chęć uczenia się, otwartość na nowe doświadczenia. Warsztaty, ćwiczenia, trening umożliwiły mi funkcjonowanie w redakcji od początku jej istnienia do dziś. Bożena – wymarzona redaktor naczelna daje mi możliwość permanentnego doskonalenia się. Jej życzliwe, merytoryczne uwagi zachęcają do pracy. Umiejętne mobilizowanie mnie – skutkuje. Piszę artykuły ze zmienną częstotliwością, lecz trwam. Wciąż ta praca daje mi wiele radości i zadowolenia. Jesteśmy grupą zżytych ze sobą osób, mamy różne profesje, lecz łączy nas miłość do słowa i chęć służenia innym. Chętnie się spotykamy. Tęsknimy za sobą. Wspieramy się. Ciągle się rozwijamy. I niech tak będzie dalej.

pozdrawiam
Elżbieta Urban

Zaczęło się na ulicy Świętojańskiej

Letni dzień 2014 roku. W kamienicy z lat dwudziestych XX wieku, jednej z tzw. kolonii urzędniczej, ma siedzibę Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych w Białymstoku. Co chwilę otwierają się drzwi. Ktoś wchodzi i za moment wychodzi. Okazuje się, że Stowarzyszenie Akademia Plus 50 prowadzi zapisy seniorów na kurs komputerowy. Dobrze byłoby skorzystać. Z uwagi na dogodny termin zapisuję się na kurs połączony z dziennikarstwem. W pierwszej chwili pomyślałam, że wystarczyłaby mi nauka posługiwania się komputerem.
Ciekawość nowych doświadczeń rozwiała chwilową wątpliwość. 

Udział w kursie i zorganizowanych warsztatach prowadzonych przez zawodowych dziennikarzy radia, telewizji i redakcji prasowych w miejscach ich pracy, ubogacił moją wiedzę. Poznałam osobiście ludzi dotychczas znanych mi z ekranu, głosu z radia. Doświadczyłam codziennej pracy redakcyjnej, na każdym etapie od tzw. kuchni. Ważne były nowe znajomości. Część z tych osób do dzisiaj pracuje w Redakcji Podlaskiego Seniora (poprzednio Seniora Białystok). 

2 stycznia 2015 r. w Starym Kinie (poprzednio Kinie Syrena) kolejne spotkanie „Czytelni słów” poświęcone było Wiesławowi Szymańskiemu, dziennikarzowi Radia Białystok, poecie w pierwszą rocznicę jego śmierci. Przed rozpoczęciem Bożena Bednarek poprosiła mnie o napisanie relacji. Zgodziłam się, acz niezbyt chętnie, z uwagi na awersję do pisania. Wrażenie i emocjonalność wieczoru miały wpływ na lekkość pióra i powstanie relacji „Zatrzymać się i posłuchać poety”. Umieszczono ją na stronie Stowarzyszenia Szukamy Polski, a następnie jako pierwszą pracę redakcyjną, na nowo powstałej stronie seniorbialystok.pl. 

W międzyczasie, z inicjatywy Akademii Plus 50, organizowała się Redakcja Białostockiego Seniora. W dwanaście osób o różnych zawodach, pod kierownictwem dziennikarki Bożeny Bednarek, podjęłyśmy się pracy redaktorskiej. 

21 stycznia 2015 roku w Dniu Babci i Dziadka udanie wystartowała Redakcja. Spotkało się to ze znacznym zainteresowaniem. Rzuciłyśmy się w wir pracy. Na sto dni razem z B. Bednarek napisałam setny artykuł. Pisałyśmy artykuły, informacje, relacje z różnych wydarzeń, zwiedzanych miejsc w kraju i świecie. Były oryginalne przepisy kulinarne i przytaczane przeze mnie anegdoty sądowe, opatrzone moim komentarzem. Piątkowe przedpołudnia były i są nadal (obecnie wirtualnie) spotkaniami Redakcji. Ciągłym kształceniem się, nadążaniem za nowymi technikami pracy, poszerzaniem umiejętności pisania, fotografowania. Słowo pisane uatrakcyjniamy wykonanymi przez siebie zdjęciami. 

Niezapomnianym przeżyciem był mój pierwszy udział redaktorski w konferencji „Miss po 50”. Rzucona na głęboką wodę – przeżyłam chrzest. Owocem którego, oprócz relacji, było poznanie poetki Jolanty Marii Dzienis. Moje zaproszenie poetki do pracy w naszej Redakcji zostało przyjęte. Do dzisiaj jej twórczość, głównie poezja, ubarwia nasz portal. Jako pierwsza z redakcyjnych koleżanek, wzięłam udział w projekcie Magdaleny Gołaszewskiej z TV Białystok pt. „Młodzi duchem”. Dziennikarka dodała mi otuchy. Pomogła opanować stres. Wystąpiłam. Przed kamerą opowiadałam o swoich zainteresowaniach prowadząc widza przez miejsca gdzie je spełniam. 

Redakcja, to nie tylko wolontarystyczna praca. To inicjowanie przeróżnych działań na rzecz seniorów miasta i województwa, konkursów literackich. To także radość z przebywania wśród wspaniałych, życzliwych ludzi. Poznawania ich. Zadzierzgania nietuzinkowych znajomości. Wspominam, jak muśnięcie motyla, krótką rozmowę ze Zbigniewem Wodeckim po koncercie w Białymstoku w ramach Europejskich Dni Muzyki i jego chęć spotkania się na śpiewaniu z białostockimi seniorkami. Niestety, pół roku później odszedł na drugi brzeg.

Moje sześć lat w Redakcji ciągle rozbudowującej się o nowe, wyjątkowe osoby jest okresem niezwykle barwnym, pełnym najpiękniejszych uczuć i dźwięków. W czasie ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa, spotkania redakcyjne on-line są bezcenne. Ożywiają. Dają poczucie normalności. W tym roku, obchody 6. rocznicy Redakcji, będą inne. Spotkamy się wirtualnie. Trudno. Jest izolacja. Mamy jednak fantastycznie bogate wspomnienia i radość z minionych doświadczeń, które będą osłodą. 

Dziękuję koleżankom i kolegom za wspólne przeżycia. Przekazuję moc serdeczności z życzeniami dobrego zdrowia i dobrych ludzi na dalszych ścieżkach życia.

Stenia Romanowicz
Redakcja Białystok

Zdjęcia archiwalne Redakcji

Podlaska Redakcja Seniora Białystok

zespół redakcyjny Białystok
zespół redakcyjny Białystok
Maria Lauryn z Redakcji Suwałki
Maria Lauryn z Redakcji Suwałki
Redakcja Suwałki
Redakcja Suwałki
Redakcja Białystok czyta Podlaski Senior
Redakcja Białystok czyta Podlaski Senior
urodziny Redakcji
urodziny Redakcji
tort urodzinowy
tort urodzinowy
Redakcja Bielsk Podlaski
Redakcja Bielsk Podlaski
Redakcja Białystok i Silver
Redakcja Białystok i Silver
urodziny Redakcji
urodziny Redakcji
Redakcja Białystok z Magdą Golaszewską
Redakcja Białystok z Magdą Golaszewską
Redakcja Sokółka
Redakcja Sokółka
Redakcja Kolno
Redakcja Kolno
legitymacja dziennikarska Steni Romanowicz
legitymacja dziennikarska Steni Romanowicz
Redakcja u poetki Leonardy Szubzdy
Redakcja u poetki Leonardy Szubzdy