Coroczne święto najbardziej urokliwej uliczki w Białymstoku za nami. Podczas święta ulicy Jana Kilińskiego można było oglądać pokazy taneczne, wystawy malarstwa, wziąć udział w konkursie na najlepszą stylizację modową. Były koncerty, zabawy podwórkowe, gra terenowa, warsztaty slow-fashion. A wszystko w klimacie lat siedemdziesiątych.