Dziś już mało kto pamięta, jak kiedyś wyglądała tak prozaiczna dziś czynność jak pranie. Kiedyś pranie robiły kobiety nad strumieniem, posługując się drewnianymi kijankami, usuwając brud z tkanin przy pomocy ługu, przygotowywanego przez babcię na bazie… popiołu! Znam to z opowiadań mamy. Ale sama czegoś takiego nie miałam okazji oglądać. W czasach mojego dzieciństwa praca ta odbywała się już w trochę bardziej „cywilizowany” sposób.