Nie każdy senior ma swoje wnuczęta. Ale każdy może przebywać, uczyć się oraz doświadczać radości w kontakcie z dziećmi. Ja bawię się w babcię z wnukiem mojej siostry bliźniaczki. Nasze kontakty są dosyć częste i naprawdę owocne. Kacperek mnie zna, odkąd zaczął identyfikować osoby bliskie. Zawsze byłam jego babcią, choć tylko „przyszywaną”. Chłopak niedawno skończył trzynaście lat, więc jest już raczej Kacprem. Zatem to ostatni dzwonek, bym mogła napisać o naszej relacji akurat w Dzień Dziecka.