Moja mama zwykła powtarzać starą ludową maksymę, że „człowiek uczy się przez całe życie, a durniem umiera”. Trochę obcesowy język świadczy o tym, że myśl była przekazywana na wsi przez prostych ludzi. Nie przekreśla to wszakże jej prawdziwości. Dziś powszechna jest świadomość, że uczymy się przez całe życie. Instytucjonalnie i poprzez samokształcenie. Ale żadna szkoła nie zapewni wiedzy najcenniejszej, osiągniętej przez doświadczenie. Lekcje życia to najdoskonalsze z lekcji, choć często bywają bolesne.