Nazywała się Aleksandra. Olesia to zdrobnienie jej imienia, zapewne używane powszechnie w latach dzieciństwa, ale przylgnęło do niej na zawsze.  Była matką mojego ojca, a moją babcią, z którą nierozerwalnie łączą się wspomnienia całego dzieciństwa i nie tylko. Drobna, lekko przygarbiona, niewysoka postać, drepcąca dróżeczką...