Po prostu pyszny poczęstunek – pączki, pączusie, pączunie

Późnym popołudniem w pubie pachnie pieczeniem. To powszechne w popularnych piekarniach. Piec płonie płomieniem, płyta paruje, piekarnik parzy. Palce puchną, personel pochyla się, podnosi, przenosi podryguje, podchodzi, przysiada. Padnie?…

Przyszła pora na pyszny podwieczorek w pubie. Poczekamy na poncz i pączki. Póki co – podniebienie próżno połyka… pustkę! Pach! – palnięcie pięścią: podawać prędko! Pojawiają się pączki, pączusie, pączunie puchnące jak pęcherze, pieczone precelki i pulchne pączuszki. Ponętnie posypane pudrem, pięknym piaskowym proszkiem i pastelowymi płatkami, polane pyszną pomadą, posmarowane powidłami, polepszone pomarańczową polewą podług pomysłu piekarza. Patrzcie, proszę, oto pyszny, przyzwoity polski posiłek. Po prostu – pychota.

Pałaszujcie pączki, póki pora. Ponieważ potem przyjdzie Popielec, później pierwszy piątek Postu i pączka nie powąchasz. Praktycznie pójdą precz. Prędko więc pochlebiaj pączusiom z pudrem, polewą,  powidłami i pomarańczą. Popijaj ponczem, piwem, pysznym podpiwkiem, pachnącym popiciem o pomarańczowym posmaku. Podlaskie pączki – paluszki polizać… Precz z przeciwnikami przejadania się pączkami! Pojutrze… posucha?

Proszę pochować przysmaki w pudełka, puszki, pokrowce. Później przydadzą się. Choćby polizać, bądź popatrzeć potajemnie, potęsknić… Pomimo Postu!

Białystok, 16 lutego 2023 – Tłusty Czwartek

Jadwiga Zgliszewska
Podlaska Redakcja Seniora Białystok