Z roku na rok jest nas – seniorów coraz więcej w ogólnej populacji mieszkańców Polski. Czy w związku z tym stanowimy zagrożenie dla innych? Czy też da się z nami żyć?

Seniorzy oglądają wystawę obrazów.

Jeszcze jakieś 10-15 lat temu, osoby zbliżające się do sześćdziesiątki mogły usłyszeć w swoich zakładach pracy, takie komentarze: dlaczego ci starzy nie chcą odchodzić na emeryturę? Zajmują nam miejsca pracy. Przez nich musimy szukać zatrudnienia za granicą. Brak pracy uniemożliwia kupno własnego mieszkania i nie sprzyja założeniu rodziny. 

Opinie te były chętnie podchwytywane przez media, które pisały o trudnym położeniu młodego pokolenia. Czy coś się zmieniło przez te 15 lat? Nadal słyszymy o niskich zarobkach młodych ludzi, kłopotach mieszkaniowych i małej dzietności. Ale coraz częściej przebija się też pogląd, że młodzi będą musieli pracować na utrzymanie ludzi starych. Ich liczebność wzrasta w tempie geometrycznym.

Jak rozwiązać ten konflikt międzypokoleniowy? Pracując zawodowo, szczególnie z ludźmi młodymi, często nie dostrzegamy tego problemu. Dopiero po przejściu na emeryturę sami jesteśmy zdziwieni, że jest nas tak dużo. Potwierdzają to badania Głównego Urzędu Statystycznego. „W 2022 r., podobnie jak w latach poprzednich, nastąpił wzrost liczby mieszkańców Polski w wieku 60 lat i więcej. Na koniec roku populacja osób starszych wyniosła 9797,7 tys. i w stosunku do roku poprzedniego zwiększyła się o 0,7%. Od 2006 r. obserwuje się stały wzrost udziału osób starszych w populacji Polski. W 2005 r. udział ten wyniósł 17,2%, a w 2022 r. ukształtował się na poziomie 25,9%”.

Czy rzeczywiście stanowimy zagrożenie dla młodego pokolenia? Oto kilka nieprzychylnych opinii o seniorach, jakie usłyszałam w ostatnim czasie:

  • Po przejściu na emeryturą wszędzie widzę tylko starych ludzi. Otaczają mnie dookoła. Istna plaga, tsunami seniorów.
  • W ciągu dnia autobusy miejskie są zatłoczone przez starych ludzi – gdzie oni jadą?
  • Zajmują kolejkę do rejestracji w przychodniach zdrowia już o 6:00 rano – czy rzeczywiście są chorzy, czy przychodzą do lekarzy towarzysko?
  • Po zakupy towarów w cenach promocyjnych są zawsze pierwsi. Pełno ich na giełdach towarowych – skąd mają na to siłę i że też chce się im jechać tak daleko, za te parę groszy?
  • Pierwsi są też po zaproszenia i wejściówki darmowe na koncerty, spektakle. Zauważyłam, że rozsyłają telefoniczne wici, dyżurują, tworzą kolejki społeczne, a potem wymieniają się między sobą tymi wejściówkami. Skąd wiedzą o takich możliwościach uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych w mieście? Czy muszą blokować miejsca młodym, skoro później często krytykują te imprezy? 
  • Biura podróży zapełnione starymi ludźmi. Często 1/2 autokaru to seniorzy. Czy rzeczywiście mają tak małe emerytury, jak narzekają? Stać ich na takie wyjazdy turystyczne?
  • Dlaczego coraz częściej odmawiają opieki nad wnukami i ugotowania obiadu, skoro my pracujemy aż do 17:00?
  • Ludzie starzy są roszczeniowi. Uważają, że wszystko się im należy. Awanturują się w urzędach, w placówkach zdrowia, sklepach.

Przytoczone komentarze są szczere aż do bólu. Łagodnieją przy bliższym spotkaniu i wzajemnym zrozumieniu swoich potrzeb i oczekiwań. Senior – to też człowiek, ze stażem 35-40 lat pracy zawodowej, kilkorgiem dorosłych dzieci i odchowanych wnuków. Mający mimo podeszłego wieku – apetyt na życie. Najczęściej chce spełnić swoje marzenia, na które nie miał czasu pracując i wychowując dzieci. Chciałby żyć. podróżując i uczestnicząc w życiu kulturalnym i społecznym, wzorem seniorów z Zachodu. Czy to są wygórowane potrzeby?

Seniorzy stoją na moście nad Kanałem augustowskim.

Osoby starsze też potrzebują spokoju, opieki i stabilizacji materialnej. Wielkie zażenowanie budzi w nich nagły przypływ zainteresowania ze strony polityków, szczególnie przed wyborami. Te obiecanki, wzajemne licytacje na 13, 14, 15 emerytury, imprezy z toastami dla fundatorów. Są wykorzystywani, jako miłe dla oka tło na zdjęciach.

Z sentymentem wspominamy własne domy i rodziny wielopokoleniowe, w których się wychowywaliśmy. Teraz mieszkamy oddzielnie, często w innych miastach, a nawet innych państwach. Rzadziej się spotykamy i rozmawiamy. Oddalamy się od siebie i dlatego narastają niezrozumienia międzypokoleniowe. 

Musimy zrozumieć, że nie przeżyjemy życia za młodych, choćbyśmy chcieli ich jak najbardziej chronić. Mają swoje domy i rodziny. Chcą żyć po swojemu. Możemy im jedynie w tym towarzyszyć, podpowiadać i radzić jeśli o to poproszą. 

Spotkania międzypokoleniowe organizowane przez jednostki oświatowe, szkoleniowe, uświadamiają nam jak wiele nas łączy i jak wiele możemy czerpać od siebie nawzajem. Wspomagać się i pomagać sobie. Tylko zacznijmy częściej ze sobą przebywać i rozmawiać. Nie zamykajmy się w swoich bańkach.

Źródło: Sytuacja osób starszych w Polsce w 2022 r. – GUS. Urząd Statystyczny w Białymstoku. Warszawa. Białystok 2023, str. 13.

Tekst powstał na warsztatach dziennikarstwa obywatelskiego, zorganizowanych przez Stowarzyszenie Szukamy Polski i 100-lecie Kobiet.

Zdjęcia: Maria Beręsewicz

Maria Beręsewicz
Redakcja Podlaskiego Seniora Białystok