Tuwim, Makuszyński i Gałczyński przechodzą do domeny publicznej!

1 stycznia 2024  wszystkie dzieła trzech wybitnych twórców, na których wychowały się pokolenia polskich dzieci, weszły do domeny publicznej. Fundacja Wolne Lektury przygotowała z tej okazji ebooki z najpopularniejszymi wierszami Juliana Tuwima, poematem Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i powieścią Kornela Makuszyńskiego.

— Zajrzyjcie na stronę wolnelektury.pl i sprawdźcie, czy Wasze ulubione utwory Tuwima, Gałczyńskiego i Makuszyńskiego znalazły się już w bibliotece wolnych ebooków — zachęca Maria Świetlik, dyrektorka ds. rozwoju fundacji. — Ebooki możecie od razu przeczytać, pobrać na swój telefon albo czytnik, wysłać mailem, udostępnić lub wydrukować. Wszystkie elementy opracowania udostępniamy na wolnej licencji, by każda osoba mogła się cieszyć najlepszą polską literaturą i dzielić tą radością z innymi.

Domena publiczna to część dobra wspólnego, w której znajdują się te utwory, które powstały przed wprowadzeniem systemu praw autorskich — czyli większość kulturowego dziedzictwa ludzkości. Do domeny publicznej przechodzą również te utwory, które były objęte monopolem prawnoautorskim, ale od śmierci ich twórczyni lub twórcy minęło już 70 lat. Kornel Makuszyński zmarł 31 lipca 1953, Konstanty Ildefons Gałczyński 6 grudnia, a Julian Tuwim 27 grudnia tego samego roku, co oznacza, że 1 stycznia 2024. wygasły majątkowe prawa autorskie do ich twórczości i od tego dnia każdy może z nich korzystać, pamiętając o podaniu imienia i nazwiska autora oraz tytułu utworu.

Do domeny publicznej przeszły 1 stycznia również dzieła innych znanych twórców, w tym dwóch noblistów: rosyjskiego poety i prozaika Iwana Bunina oraz amerykańskiego dramaturga Eugene’a O’Neilla, a także Elsy Beskow, szwedzkiej autorki dla dzieci, Marjorie Rawlings, laureatki nagrody Pulitzera za powieść The Yearlings, czy Rachilde, francuskiej pisarki i dramaturżki cenionej za dekadencką powieść Monsieur Vénus.

— Ludzie od tysięcy lat zapisują swoje myśli, uczucia, opowieści i każda i każdy z nas wzrasta, czerpiąc z tego bogactwa minionych pokoleń. Na tym właśnie polega wyjątkowa zdolność naszego gatunku do rozwoju. Nie musimy odkrywać wszystkiego wciąż na nowo, bo możemy uczyć się od innych i to także tych, którzy nie żyją już od setek lat. Dlatego wygasanie praw wyłącznych, które powstrzymują ten naturalny obieg kultury, i uwalnianie kultury to powód do świętowania — wyjaśnia Maria Świetlik i zaprasza do odwiedzania e-biblioteki Wolne Lektury.

Materiał prasowy na Licencji Wolnej Sztuki, do swobodnego wykorzystania.

podlaskisenior.pl