Jedni mówią, że to kiczowate święto, drudzy, że trzeba polubić Walentynki, bo na dobre zagościły w kalendarzu polskich  świąt. Romantyczna kolacja, kino lub koncert – pomysłów na obchody Święta Zakochanych jest wiele.

Święty Walenty, ogłoszony w 1496 roku patronem zakochanych, obchodzi swoje imieniny 14 lutego. Od jego imienia nosi nazwę popularne Święto Zakochanych – Walentynki.


W tym dniu w kawiarniach na ulicach miast widzimy pary, trzymające się za ręce, często z walentynkowymi gadżetami Czy tylko młode pary?

Coraz częściej spotykamy także pary seniorów, którzy spacerując, trzymają się za ręce. Jak młodzi –  jakby chcieli powrócić do lat młodości, zatrzymać je w pamięci, bo jak powiedziała słynna projektantka mody Coco Chanel

Starość nie chroni przed miłością ale miłość chroni przed starością

Walentynki to święto, które jednych cieszy, innych irytuje. Zwolennicy twierdzą, że to miły czas do okazywania sobie miłości. Przeciwnicy nie lubią 14 lutego, zarzucając mu kicz i ślepe naśladowanie tego, co przyszło do nas z Zachodu.
W Polsce zaczęto obchodzić Święto Zakochanych dopiero w latach 90-tych XX wieku.

Najhuczniej obchodzi się go w Chełmnie, gdzie organizowane są “Walentynki Chełmińskie” – w tamtejszym kościele znajdują się bowiem relikwie Świętego Walentego.
Pomimo wielu przeciwników, w Polsce widać coraz większą akceptację Święta Zakochanych, chociaż nie wszystkim podobają się walentynkowe kiczowate gadżety  masowej produkcji w kolorze czerwieni. Niemniej sama idea Walentynek jest sympatyczna.
Może tylko kolejnego pluszaka z przyczepionym plastikowym serduszkiem lub koszmarną czerwoną poduszkę w kształcie serca warto zamienić na dorodny zdrowy owoc a kiczowatą kartkę zastąpić prawdziwą poezją?

I chociaż wartości uniwersalne, jakimi są miłość i przyjaźń pielęgnować należy stale, bez szukania pretekstu do słowa “kocham”- dlaczego nie zaakceptować dnia okazywania uczuć? Przecież potrzebują jej wszyscy, niezależnie od wieku a także kto i w jakim dniu im patronuje.

Pierwszą walentynką uznano wiersz miłosny do żony z okazji dnia Św Walentego, przesłany w 1415 roku przez uwięzionego w Tower w Londynie Karola, księcia Orleanu. Uważa się go tym samym za pierwszego nadawcy walentynki.

Pierwszą nadawczynią walentynki uznana jest Margery Brews, która w lutym 1477 roku pisząc do narzeczonego list, dołączyła do niego krótki wiersz miłosny własnego autorstwa.

Najdroższą walentynką była kartka z litego złota wysadzana diamentami i szmaragdami, którą Arystoteles Onasis ofiarował Marii Callas. Jej wartość oszacowano na kwotę 250 tysięcy dolarów.


                                                                                   Krystyna Cylwik
Podlaska Redakcja Seniora Białystok