O słońcu

Gdy złotymi promieniami
Tuli nas do piersi swej
Jest nam ciepło i przyjemnie,
Nikt nie myśli o tym że…

Co by było gdyby tak!
Słońce zgasło choć na rok?
Co by było gdyby tak!
Przez ten rok panował mrok?

Jest wprost rzeczą niedorzeczną,
Nawet o tym nie myślimy.
Słońce musi świecić co dzień!
Odpoczywać, gdy my śpimy!

Słońce jest jak kromka chleba,
Słońce jest jak szklanka wody,

Słońce jest posłańcem Nieba,
Słońce jest symbolem zgody.

A że lubię dywagować
I rozważać sytuacje,

Muszę was poinformować
O tym, że mam czasem rację!

Jestem pracowity, ale…

Wstaje znowu piękny dzień,
Słońce świeci prosto na mnie.
Sprawdza czy wciąż jeszcze śpię
I czy dzień roboczy kradnę!

A mi w głowie myśli skaczą.
Planów w mózgu co niemiara.
Wszystkie są związane z pracą.
Tak przynajmniej mi się zdaje.

Nic w mym życiu się nie zmienia,
Życie płynie zgodnie z planem.
Planowanie bardzo cenię,

Więc planuję już, gdy wstaję.

Lecz gdy tylko zacznę pracę,
Lub koncepcję na nią mam,
Myśl mi nowa w głowie skacze,
Abym dziś jej spokój dał.

Mówi coś mi o robocie…
Że nie zając, nie ucieknie…
I że dzisiaj świeci słońce…
I że dziś jest bardzo pięknie…

A że jestem pracowity,
Dobrze wiem więc o co chodzi.
Tę robotę zrobię jutro.
Jutro ma też się ochłodzić!

Powracające wspomnienia

Często myślę o rodzinie,
Której nie ma już wśród nas,

O odejściu i przyczynie
Decydował los i czas.

Mocniej bić zaczyna serce,
Gdy ich zdjęcia trzymam w dłoniach.
Patrząc na te znane twarze,
Moja w łzach zaczyna tonąć.

Jest najgorzej mówię wam,
Gdy się zbliża okres świąt.
Z nimi wciąż moc wspomnień mam,
A te rażą mnie jak prąd.

Ale chcę by tak zostało.
Te łzy łączą z nimi mnie.
Po cóż Boże ich zabrałeś!
Bez nich jest mi bardzo źle!

Niech głupi będzie leniem

Ludzi dzielę na trzy grupy;
Głupich, średnich i tych mądrych.
Dziś poruszam temat pierwszych
A pomijam tych rozsądnych.

Chciałbym, aby każdy dureń,
Bardzo wielkim leniem był.
Nie popsułby nigdy nic,
A i tak by nadal żył

Bardzo byśmy się cieszyli,
Że nasz głupek nie pracuje.
A z lenistwa dumni byli:
Nic nie robiąc – nic nie psuje!

Ludzie mówią

Mówią, żem jest niepokorny,
Że pyskaty i niesforny,

Że rogatą dusze mam
I że jestem zwykły drań.

Ale ja Wam mówię szczerze,
Że w opinie te nie wierzę.
Przecież wiemy że aniołki,
Robią czasem też fikołki.

Każdy niech o siebie dba,
A mi święty spokój da.
Bo najprościej bzdury pleść,
Wiedząc, że to żadna wieść.

Tacy ludzie to nie ludzie,
Bo się babrzą w czyimś brudzie.
Niechaj lepiej mydło kupią
I umyją swoją… gębę!

Pijąc – myśl

Gdy spędzamy wieczór miło,
Nie myślimy o poranku.
Chcemy, by się z głów kurzyło
I nie brakło wina w dzbanku.

A logika podpowiada:
Lepszy wieczór – gorszy ranek,
Musisz więc planować z góry,
Że mieć będziesz przerąbane.

Tęgie picie nie popłaca.
Wszyscy o tym dobrze wiemy.
Boli głowa, ma się kaca.
Jak to przeżyć do chol..y?!

Wiesław Lickiewicz