Wybaczcie jesieni

To nieprawda, że deszcz to płacz jesieni
Jej nie jest smutno i nie może ona
Pozwolić sobie na  żadną słabość 
Z powodu wielu obowiązków

Zajęta jest  przygotowywaniem 
Ziemi i jej mieszkańców do zimy, 
Musi ulewnym deszczem zmywać  kurz lata 
Wiatrem wywiewać złe emocje

Pragnie, aby wszystko było wysprzątane,
Czyste przed okresem wypoczynku, wie,
Że nawet najobfitsza warstwa śniegu
Nie przykryje tego, co przegapi

Szczodrze więc  polewa resztki opadniętych liści
Przy pomocy wiatru układa z nich barwne,
Patchworkowe kobierce, które z czasem,
Taką ma nadzieję, użyźnią glebę na wiosnę, 

Gdy nie wszystko się jej udaje, też 
Nie płacze, tylko prosi o pomoc słońce, 
Z czułością podziwia wtedy swoje
Rozświetlone barwy i tajemnice mgieł

Dlatego wybaczmy jesieni i deszcze i wichury
Ona wie, co robi, mądrze troszczy się o Ziemię
I obdarza nasze serca i głowy mocą,
Która pozwoli nam po zimowym śnie
Po raz kolejny wraz z przyrodą odrodzić się wiosną.

Maria Heller
Podlaska Redakcja Seniora Białystok