Zimowy wiatr

Zima, wiatr rozsypuje śnieg
Po zaspanych nadbrzeżnych pagórkach
Kręci piruety na zamarzniętym jeziorze
Próbuje rozgrzać drżący, wyziębiony pejzaż

Ale to nie jego rola
On nie umie tego zrobić
To zadanie dla słońca, które niespodziewanie
Wynurza się zza horyzontu na tle różowego nieba

Od razu robi się jaśniej i cieplej
Tafla jeziora powoli ożywa
Pokazuje, jaka potrafi być zimą piękna
Kokietuje wszystkimi kolorami tęczy

A wiatr zachwyca się urodą lodu
Widzi w nim swoje ulotne odbicie
Podziwia swoją zwinność i szybkość
Dzięki słońcu robi się coraz bardziej pewny siebie

Na chwilę zwalnia, ucicha, lekko się zamyśla
Ciekawe, co jest tam za obłokami
Albo za nieboskłonem, dotąd tam nie był
Nigdy nie jest za późno, podpowiada słońce,
Kto wie, może tej zimy się odważy.

Maria Heller
Podlaska Redakcja Seniora Białystok